Witam,

jestem Kamil. Chociaż większość znajomych nazywa mnie Robak. Chrzest ksywą dostałem mając lat 12 i tak do tej pory. Patrząc na to, że jestem przed 30-tką to ponad pół życia jestem Robakiem. Pracuje na etacie co bardzo bym chciał zmienić. W sumie powoli zmieniam bo pracuje na etacie na swojej działalności, ale mimo wszystko to dalej etat. Moją działką jest informatyka, a od kiedy pracuje w firmie marketingowej zajmującą się typowym ecommerce to właściwie rzecz nazywając jestem email developerem (koduje maile) i zacząłem dbać o zwiększanie dostarczalności maili do skrzynek mailowych klientów firmy (to nie takie łatwe jak myślałem).

 

Czemu założyłem bloga?

Dobre pytanie. Nie umiem pisać ładnych wypracowań, z polskiego miałem zawsze słabe oceny, więc raczej wybitne dzieło literackie to nie będzie. Aczkolwiek zdobyłem wiedzę na tematy, które na pozór nie interesują wszystkich, to jednak dotyczą każdego z nas. Bo kto z nas nie ma telefonu czy laptopa z dostępem do internetu? Nawet jak bardzo unikamy świata wirtualnego to i tak mamy z nim styczność, ponieważ internet stał się stałym elementem życia codziennego. Dlatego będę chciał rzucić troszkę światła jak w dzisiejszej dobie internet nas pozycjonuje jak strony internetowe w wyszukiwarce. W internecie nie ma czegoś takiego jak anonimowość, a treści z jakimi się spotykamy są wykorzystywane „przeciwko” nam. Nawet te najdrobniejsze. W jaki sposób? Zachęcam do lektury bloga.

„Ciemnej strony wystrzegać się powinieneś.” Yoda 😉

Oprócz głównego tematu, jakim jest eMarketing i to jak różne techniki wpływają na wyświetlane nam treści na stronach internetowych, które przeglądamy czy aplikacjach, które mamy w swoich telefonach, będę chciał też poruszyć różne tematy z moich zainteresowań. Mam nadzieję, że kategorie na blogu rozwiążą problem różnorodności wpisów i przyjemniej będzie wam szukać informacji jeśli jeszcze odpowiednio te wpisy otaguje.

_dsc3462-2

 

TATAViking

Zapewne się zastanawiacie skąd nazwa TATAViking i to dla bloga mówiącego o eMarketingu, internecie, kodowaniu itp. To jest dłuższy temat. Mogę rzucić jednak rąbka tajemnicy, aczkolwiek będzie o tym więcej na blogu. TATAViking to nie jest zwykła nazwa. To nazwa, która ma wskazywać prawdziwego tatę wikinga metr siedemdziesiąt wzrostu i 50kg wagi ciężkiej cisnącego każdego dnia hordy spamu (czyt. porządanej informacji newsletterowej zamówionej na życzenie odbiorcy) w otchłań internetu tylko po to, żeby wyżywić swojego małego wikinga i z okrutną przemocą porwaną żonę … (to było jakoś tak). Ale nazwa przede wszystkim ma być przyjazna. Będzie o tym więcej. 🙂

A przy okazji skoro już to przeczytałeś/aś to chciałem Ci podziękować za poświęcony czas, nie na darmo pisałem.

Zachęcam również do kontaktu. Staram się odpowiadać na wszelkie wiadomości jakie do mnie docierają.